kwietnia
07

Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań

Dobre książki, Nowe książki Entry Feed Trackback

Rób tylko jedną rzecz naraz. To maksyma wprowadzona przez światowej sławy ekspertem od efektywności zarządzania czasem, twórcą metody Getting Things Done.

W książce Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań (”Getting Things Done. The Art Of StressFree Productivity”) znajdziemy odpowiedzi na takie pytania jak zwolnić tempo, zrezygnować z przytłaczających obowiązków i uwolnić się od ciągłej presji czasu czy jak osiągnąć wewnętrzną równowagę i lepsze wyniki w pracy.

Książka ta stała się natychmiast światowym bestsellerem. Wydano ją w 24 językach, sprzedało się ponad 1 mln egzemplarzy. “Time Magazine” nazwał tę książkę “samouczkiem biznesowym” ostatniego dziesięciolecia.

Autor w wywiadzie udzielonym dla gazetapraca.pl mówi między innymi:

Możesz robić tylko jedną rzecz w danym czasie. I są dwie możliwości: albo czujesz się dobrze z tym, co robisz, bo wiesz, że właśnie to powinieneś teraz robić, albo czujesz się źle, że nie robisz w tym czasie czegoś innego. Jeśli ktoś uważa, że w danym czasie powinien jednak robić coś innego, jest niezadowolony. Z tego rodzi się stres. Zarządzanie czasem to tak naprawdę kwestia naszych odczuć na temat tego, co powinniśmy robić w danym momencie. Gdy robisz to, o czym teraz myślisz i myślisz o tym, co właśnie robisz, tracisz poczucie czasu. Tak samo jest w życiu zawodowym i prywatnym. Ale najpierw to ty musisz zdecydować, że to, co właśnie robisz, jest tym, co powinieneś robić.

Uczę, że najważniejsze to ustalić, co jest dla mnie najistotniejsze. Ta zasada leży u podstaw mojej teorii Getting Things Done. Tę metodę wymyśliłem, czerpiąc inspirację ze sztuki walki. W karate, które uprawiam, jest bardzo ważne, żeby mieć czysty umysł, żeby nic w środku nie przeszkadzało. Jeśli nagle zaatakuje cię czterech facetów, nie możesz myśleć o mailu, którego nie napisałeś. Nie możesz mieć w głowie nic oprócz tego, że teraz musisz walczyć. Zacząłem odkrywać, że w umyśle tkwią rzeczy, które nas rozpraszają. W ten sposób doszedłem do najważniejszej kwestii: jeśli nie wypełniasz zobowiązań wobec siebie samego i nie robisz tego, co twoim zdaniem powinieneś robić, twój umysł będzie rozproszony, będzie cię budził w środku nocy. Ludzi wcale nie męczy brak czasu. Męczy ich to, że nie wypełniają obowiązków, które sobie narzucili.

Być może źle ocenili, co powinni robić. Bo nie wszystkie rzeczy, które robimy, naprawdę powinniśmy robić. Trzeba to najpierw określić, skupić się na właściwych rzeczach. I zaplanować. Jeśli masz wszystko dobrze zaplanowane, wtedy nie martwisz się ciągle tym, co masz robić, tylko robisz. I nie jest najważniejsze w tym wszystkim planowanie, ale najważniejsze jest określenie, co jest dla ciebie najistotniejsze.

Paul McCartney twierdzi, że nigdy nic w swoim życiu nie planował, ale zawsze wszystko wychodziło OK. Bo wiedział, co jest dla niego ważne, i to robił.

Skomentuj

(required)

(required)